O dzisiejszym układzie przestrzennym Kruszwicy zadecydowały warunki topograficzne i rozwój osadnictwa w okresie wczesnohistorycznym. W późnym średniowieczu Kruszwica była bardzo słabym organizmem miejskim i nadanie praw w 1422 r. nie wywarło istotnego wpływu na układ przestrzenny miasta.
Długi rynek, zamknięty od południa nie zabudowanym dawniej klinem, prawdopodobnie ze stojącym tam kościołem pod wezwaniem Najświętszej Panny wskazuje na typową dawną osadę targową ulokowaną w pobliżu usytuowanego na wyspie (w bardziej obronnym miejscu) grodu.
Poziom Gopła był w okresie powstawania osad nadgoplańskich wyższy o ok. 5m. Żadna osada nie leży niżej 80m ponad poziom morza, wszystkie zbliżają się do warstwic 80-85m. W 1923 r. Gopło posiadało poziom 77,1 m., czyli niższy około 5 m. od poziomu osad. Gwałtowny spad wody o 1,38 m. nastąpił po melioracji górnej Noteci w latach 1856-1859.
Pierwotnie więc wyspą był nie tylko Ostrów Rzępowski, ale i Rzepna wyspa mieszcząca gród- późniejszy zamek. Stopniowo opadające wody Gopła sprawiły, że wyspę Rzepną z zamkiem i podgrodziem zaczęły odgradzać od miasta tylko bagna. Dopiero jednak melioracja Noteci w połowie XIX w. Zmieniła ten teren w łąkę i umożliwiła przeprowadzone przez magistrat w 1922 r. połączenie Ostrowa Rzępowskiego z górą zamkową przez zasypanie mielizny.
Na terenie współczesnego miasta możemy wyróżnić trzy zespoły przestrzenne: - Ostrów Rzępowski ( z osadnictwem łużyckim), połączony w 1922 r. z górą zamkową i przygródkiem ( ze śladami osadnictwa łużyckiego, wczesnośredniowiecznego oraz z ruiną zamku z XIVw.) - Miasto na zachodnim brzegu Gopła- dawna osada targowa, która w 1422 r. otrzymała prawa miejskie - Grodztwo i wieś na wschodnim brzegu Gopła
Wszystkie te trzy zespoły przestrzenne istniały już w okresie wczesnośredniowiecznym.
Etapami upadku roli i znaczenia Kruszwicy było zniszczenie jej podczas buntu Zbigniewa w 1096 r. przez Władysława Hermana i następnie przeniesienie w 1123/24 r. stolicy biskupiej do Włocławka. Od tego czasu Kruszwica wegetuje i niewiele przyczynia się
do jej rozwoju gospodarczego nadanie w 1422 r. praw miejskich przez Władysława Jagiełłę.
Ostateczny upadek spowodowały wojny szwedzkie w XVII w. I sytuacja gospodarcza, jaka się po nich wytworzyła.
W 1655 r. Szwedzi zdobyli zamek i miasto, które opuścili w 1657 r., niszcząc zarówno zamek, jak i miasto. Po okresie inercji dopiero początek XIX w. Przyniósł stopniowy wzrost liczby mieszkańców i zabudowy. Jak podaje Callier, w 1772 r. było 14 domów, 49 mieszkańców, w 1816 r. -25 domów, 135 mieszkańców. Dopiero lata trzydzieste XIX w. przynoszą zdecydowaną poprawę. W 1830 r. Kruszwica-miasto ma 41 domów i 264 mieszkańców.
Zrozumiałe, że dawna zabudowa Kruszwicy, drewniana lub konstrukcji ryglowej, do dziś zupełnie się nie zachowała.
Główne ulice Kruszwicy i rynek mają zabudowę pochodzącą z drugiej połowy XIXw. I początku XX w. Domy są dwu- i trzykondygnacyjne.
W pierzei wschodniej rynku, na miejscu drewnianego kościoła pod wezwaniem św. Klemensa stoi kościół pod wezwaniem św. Teresy, zbudowany w 1922 r. przez architekta poznańskiego, Stefana Cybichowskiego. Modernistyczno- klasycystyczny, o założeniu centralnym, nie jest zbyt szczęśliwie zharmonizowany z placem i otaczającymi go domami.
Po wschodniej stronie jeziora, przy drodze do kolegiaty, w dawnej Kruszwicy- wsi zachował się dość jednolity zespół późnoklasycystycznych domów, pochodzących z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX w.
Piękne położenie Kruszwicy nad Gopłem, z którego brzegów widać szeroko rozciągający się krajobraz, podnoszą znaczenie umiejętnego rozplanowania zabudowy i komponowanie jej sylwety. Dziewiętnastowieczna urbanistyka nie doceniała tych wartości i istniejąca do dziś zabudowa Kruszwicy jest chootyczna, razi kontrastami wysokości budynków i niezwiązaniem z krajobrazem, przejawiającym się w "odwróceniu się tyłem" do Gopła, brakiem zagospodarowania jego brzegów.
Ludzie średniowieczni byli tak bardzo uzależnieni od przyrody, że ich osadnictwo i architektura w sposób naturalny dopasowywały się do warunków fizjograficznych terenu i wynikiem tego był harmonijny związek budownictwa z krajobrazem.
Rozwój techniki i duży stopień uniezależnienia się os przyrody, jaki osiągnęła ludzkość w XIX w., zakłuciły harmonijne współżycie. Odbiło się to negatywnie na umiejętności planowania przestrzennego. Planowano często wbrew naturze, wbrew topografii, niezgodnie z historycznym, naturalnym rozwojem osadnictwa i w ten sposób popełniano błędy, które dopiero współczesna urbanistyka koryguje.
Statystyki
Aktualnie Witrynę
przeglada
5
osób
zaś Stronę Główną
odwiedzono
96864
razy