Kruszwica w twórczości Ignacego Krasickiego

    Pierwsza polska powieść "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki" pióra Ignacego Krasickiego została wstępnie dedykowana Kruszwiczanowi. W autografie Doświadczyńskiego jest skreślona i nie wprowadzona do tekstu drukowanego dowcipna dedykacja dzieła Józefowi Boznańskiemu, cześnikowi kruszwickiemu, zaufanemu słudze i przyjacielowi z lat młodości. Przypomniał w niej Krasicki święta wielkanocne u Pani Podczaszyny, od której Boznański otrzymał kołacz "podesłany papierem", po czym część owego kołacza ofiarował przyjacielowi. Ten z kolei odkrył w papierze służącym za opakowanie manuskrypt trzynastego rozdziału pamiętnika Doświadczyńskiego. Wiedziony ciekawością rozpoczął poszukiwania pozostałych części, zachowanych szczęśliwie w apteczce Pani Podczaszyny. Obecnie dedykuje Boznańskiemu wydrukowane dzieło. Dedykację tą ogłosił w całości A.M. Kurpiel ("Pamiętnik Literacki" 1904,s.116-117.)

    Niemal równocześnie z Doświadczyńskim Krasicki napisał "Myszeidy"(1775). W poemacie tym zawarł on motyw kocio-myszej wojny, który pomysłowo związał z podaniem kronikarskim o zagryzieniu Popiela przez myszy. Ogniwem łączącym warstwy pomysłów zrobił wmieszanie się kobiety do spraw państwowych. Popiel bowiem do zatargów kotów z myszami daje się wciągnąć córce Duchnie, pragnącej pomścić śmierć ulubionego Filusia. Ściąga przez to klęskę na siebie, musi przed mysią armią uciekać na wyspę, wypada z łódki i ginie, zagryziony przez swych wrogów. Popiela pisarz zrobił głupcem i pijakiem, korzystając zaś ze sposobności i dworując sobie z historii, w państwie jego ukazał wnętrze starego klasztoru z biblioteką zamienioną na spiżarnię. Lekkość i swoboda słowa, pozwalająca na osiąganie efektów tak zabawnych, jak parodiujący Homera pogrzeb i spalenie na stosie zwłok bohaterskiego Filusia, jak pompatyczne mowy wodzów kocich i mysich, jak debaty niezbyt mądrych doradców Popiela- wszystko to ujęte w tradycyjną zwrotkę epiki polskiej, tworzy arcykomiczną igraszkę wierszowaną, odpowiadającą wymaganiom wieku, który spoglądał z uśmiechem i politowaniem na przeszłość.